Artur Rychlicki: Ogrody szczęśliwości

Uwaga! 
do 29 listopada 2020 wszystkie galerie w Katowice Miasto Ogrodów pozostają nieczynne


 

Wernisaż online: 27 listopada 2020 r., godz. 18
 

Wystawa potrwa do 4 kwietnia 2021 r.
 

 

POCZĄTEK.

Twórczość Artura Rychlickiego zawsze była w swym duchu mocno przesiąknięta myślą Tadeusza Kantora. Widać to chociażby w traktowaniu życia ludzkiego jako wiecznej wędrówki, a samego artysty jako tułacza. Kantorowskie ciągłe nawiązywanie do Odysei może wskazywać, że – jak pisze Jaromir Jedliński – miał on nadzieję na powrót, albo przynajmniej możliwość powrotu do domu.

Zauważmy jednak, że pierwszym domem Człowieka był ogród. Jest przecież napisane: „Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał”. A przy tym dał człowiekowi taki rozkaz: „Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz”.

Rychlicki na swojej najnowszej wystawie przygląda się właśnie „Ogrodom szczęśliwości”: miejscom pełnym życia, krainom mlekiem i miodem płynącym, oazom, rajom na ziemi – tyle że kiedyś, w przeszłości, bo obecnie pozbawionym sensów, nadziei i obietnic, często martwym. Przygląda się miejscom, gdzie ktoś zerwał owoc z drzewa poznania, ale owoc ten był skwaszony, więc przestano ogród pielęgnować, porzucono go, dano mu zdziczeć (a może raczej: wyjałowieć).

Co jakiś czas tylko ktoś tam zagląda i może nawet zachwyca się znajdywanymi tam ruinami, śladami po człowieku, po krótkiej chwili jednak opuszcza ten ogród i udaje się w podróż – do kolejnego.

 

KONIEC.

W sierpniu tego roku rozmawiałem z Arturem przez telefon. Byliśmy oddaleni o dokładnie 3706 km – ja siedziałem akurat w Katowicach, a Artur spacerował po ulicy będącej piaszczystą polną drogą w Mo’ynoqu, w Uzbekistanie, w miejscu, gdzie kiedyś było Jezioro Aralskie, a obecnie nowe próbuje zastąpić stare.

Artur właśnie kończył robić ostatnie zdjęcia na tę wystawę. Z całej rozmowy zapamiętałem tylko jeden fragment: „Za późno. Jesteśmy tu za późno”. To znamienne, że słowa te mogą oznaczać zarówno to, że nie ma tam już ogrodu, jak i to, że nie ma tam już jego ruin.

(Jakub Dziewit)

 

Artur Rychlicki – fotograf urodzony i mieszkający w Krakowie. Wychowywał się w rodzinie i środowisku współpracującym z Tadeuszem Kantorem oraz teatrem Cricot 2, co nie pozostało bez wpływu na jego postawę twórczą. Jego prace prezentowane były podczas indywidualnych wystaw m.in w Wielkiej Brytanii (Instytut Kultury Polskiej w Londynie), Danii (Galeria siedziby Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, Ronne), Niemczech (Galeria Akademii Sztuk Pięknych w Saarbrucken), Francji (galeria La maison des associations Orlean), oraz w Polsce (Kraków, Katowice, Bielsko-Biała, Toruń, Wrocław).